CUD w AZYLU
Zjawił się Człowiek.
Może cud się zdarzy?
Serca zadrżały nadzieją…
Tak już bywało,
nawet kilka razy.
Różne rzeczy się dzieją.
Zobaczył Człowiek
smutne kocie oczy,
a w jednych – swoje odbicie.
Ciepłymi dłońmi
wybrańca otoczył
i nowe darował mu życie.
Temu jednemu.
Bo jeden był Człowiek,
więc z jednym był tylko sumieniem.
A reszta kotów?
Nic o nich nie powiem,
bo
reszta to tylko miauczeniem.



